Koledzy, których czytam ,dzielą się rodzicielskimi wspominkami.To i ja krótko coś w temacie napiszę.
Córka powoli ,ale sukcesywnie powiększa zasób słów, ale jak wiadomo dzieciaki lubią tworzyć własne wersje istniejacych słów.
No i bardzo lubi bawić się piłką. Tylko w jej słowniku piłka to pipa....
Będąc z córką na zakupach omijam sklepy sportowe szerokim łukiem;)